Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Kraj

Do nieba

W centrum Suwałk stoi pomnik Marii Konopnickiej. Duży, złotem malowany.

Poetka jest smutna i lewą ręką trzyma się za wątrobę. Prawą dłoń położyła na ramieniu bosego chłopca, który przyciska do piersi książkę. Pod tym pomnikiem grupka licealistów z Forum Równości zorganizowanego w mieście chciała sobie zrobić zdjęcie. Uhonorować poetkę, której związek z Marią Dulębianką, niechęć do instytucji Kościoła i walka o prawa kobiet wciąż stoją kością w gardle opętanym ideologom.

Chłopcu z pomnika uczniowie włożyli więc do ręki tęczową chorągiewkę, zapalili znicze. Natychmiast pojawiła się policja. Młodzież oskarżono najpierw o zniszczenie pomnika, potem o nielegalne zgromadzenie promujące LGBT, a na koniec o nieprzestrzeganie przepisów covidowych. Tego samego dnia wieczorem do domu jednego z 15-latków przyszedł stróż prawa. Rodziców i chłopca straszył procesem sądowym i kuratorem. Niech się młodzi uczą, że policji trzeba się bać, a tęcza to symbol zdrady narodowej.

To przy okazji, oczywiście, bo tak naprawdę edukacja ma służyć czemu innemu. Oznajmił to minister Czarnek, wzdęty ambicją, by została po nim „szkoła, która uczy nowocześnie rzeczy najważniejszych”. Definicja tego najważniejszego? Nie odciąć dziecka od… perspektywy zbawienia. Ma więc nie cudzołożyć, nie zabijać i nie kłamać. Uczniowi w podstawówce nie cudzołożyć jest bardzo ciężko, to fakt. Ale za kłamstwo chyba będzie dyspensa – bo co ma zrobić młodziak, gdy mu się zamarzy zostać politykiem Zjednoczonej Prawicy? Przykazania „nie kraść” Czarnek nie wymienił, czyli dla każdego pisowca droga do nieba jest otwarta. Jakież to nowoczesne!

Zaraz, zaraz. Są jeszcze dodatki. Dziecko kochane, jeśli chcesz iść do nieba, nie idź do teatru. Szczególnie na „Dziady” w Teatrze Słowackiego w Krakowie, bo tam Konrada gra kobieta. A kobieta – wiadomo – wzięła jabłko od węża.

Polityka 49.2021 (3341) z dnia 30.11.2021; Felietony; s. 105
Reklama