Piszemy o wszystkim, co ważne

Codziennie coś nowego. Bądź w centrum wydarzeń.

Subskrybuj
Kraj

Dla Baśki

Zawsze dzwoniłem do Basi Krafftówny w imieninowe grudniowe przedpołudnie.

Spotkanie odkładaliśmy, od wielu już lat, na przedświąteczne kolędowanie z przyjaciółmi w teatrze Krystyny Jandy. – Prezentów mi nie przynoś, nie zapomnij tylko zabrać organków – mówiła Basia. Wtedy ja musiałem odpowiedzieć: – A ty weź kapcie! – Te nasze kapcie to chyba będą wieczne – zaśmiewała się krótkim sopranowym hi, hi, hi. No, trzeba przyznać, że utrzymały się prawie 60 lat.

Pierwszy raz Baśkę widziałem na scenie w „Paradach” Potockiego w 1958 r.

Polityka 5.2022 (3348) z dnia 25.01.2022; Felietony; s. 89
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Dołączam

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >