Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 11,90 zł!

Subskrybuj
Kraj

Między kompromisem a kompromitacją

Mateusz Morawiecki i Ursula von der Leyen. Mateusz Morawiecki i Ursula von der Leyen. Christophe Licoppe / Unia Europejska
Europejczycy stają się bardziej bezkompromisowi. To dobra zmiana.

Wiadomość dobra, ale i trochę smutna. Wszystko wskazuje, że Komisja Europejska w końcu zatwierdziła przedstawiony jeszcze w ubiegłym roku przez rząd Morawieckiego Krajowy Plan Odbudowy. To otwiera Polsce dostęp do 58 mld euro bezzwrotnych dotacji i tanich pożyczek ze specjalnego unijnego funduszu. Same wypłaty są jednak rozłożone w czasie do 2026 r. i uzależnione od realizacji licznych reform i zadań, zwanych kamieniami milowymi. Teraz przykra strona: jak pamiętamy, pierwszym kamieniem milowym miało być wykonanie zaleceń KE i wyroków TSUE dotyczących likwidacji Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego, przywrócenia do pracy odsuniętych sędziów oraz generalnej zmiany reguł postępowania dyscyplinarnego. Przez wiele miesięcy Zbigniew Ziobro mówił nie, a Jarosław Kaczyński niespecjalnie napierał. Ten jałowy spór w rządowej koalicji kosztował Polskę kilka miliardów euro utraconych zaliczek z KPO, plus około miliarda złotych grzywny za nierespektowanie orzeczeń TSUE. W końcu koalicja zawarła ze sobą kompromis, a Unia zdjęła blokadę z KPO. Pytanie: czy Komisja Europejska nie nazbyt łatwo odstąpiła od swoich warunków, przy okazji zostawiając polską opozycję na spalonym?

Eksperci są na ogół zgodni, że uchwalona właśnie „prezydencka” nowelizacja ustawy o Sądzie Najwyższym bardziej mydli oczy, niż realnie zmienia system dyscyplinarny dla sędziów (ostatnio przedstawianych przez samego premiera niemal jako grupa przestępcza). W tej noweli wszystko jest na niby. Mamy pozorną likwidację ID, gwarantującą nominatom PiS nawet 100-procentową obsadę w „nowej” Izbie Odpowiedzialności Zawodowej. Brak za to ustawowej gwarancji powrotu do zawodu represjonowanych sędziów. Nadto władze demonstracyjnie przedłużyły kadencję tzw. neoKRS, która zakaża nielegalnością cały system sądownictwa (więcej o tym

Polityka 23.2022 (3366) z dnia 31.05.2022; Przypisy; s. 6
Reklama