Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Kraj

4 czerwca

Datę napisałem już w tytule, więc nie będę powtarzał. Była sobota.

Naczelny upiór naszej teraźniejszości wykonał w Markach pod Warszawą godzinny, jego zdaniem porywający, stand-up na własną cześć. Kiedyś takie występy nazywano „przemową do chińskiego ludu przez zamknięty lufcik”. Niektórzy obecni na sali zapadali w drzemkę, pewnie dlatego, by publicznie udowodnić, jak strasznie są przepracowani. Tymczasem od upiora zalatywało gierkowszczyzną. Mamy inwestycje, o jakich nie marzono nawet w PRL, a na ich czele Centralny Port Komunikacyjny pod Baranowem.

Polityka 24.2022 (3367) z dnia 07.06.2022; Felietony; s. 89
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >