Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty w okazyjnej cenie!

Subskrybuj
Kraj

Przedmioty z papieru

Urlop. Miałem czytać, a scrolluję. Zawsze tak jest.

Człowiek przywozi ze sobą nowości wydawnicze. Ptaki śpiewają, drzewa szumią, inwazyjne ślimaki snują się w trawie. Idealne warunki do lektury, a spocony paluch i tak szuka smartfona. Paluch szuka, a oko niespokojnie zerka, co tam ogłosił Jarosław Kaczyński w Grójcu lub Przasnyszu. Co słychać u Marleny Maląg, gdzie dziś bryluje Beata Szydło?

Mija kilka dni. Prezes obskoczył tuzin spotkań wyborczych, a ja łapię się na tym, że zamiast nowości znów czytam jakiegoś starego Georges’a Simenona.

Polityka 33.2022 (3376) z dnia 09.08.2022; Felietony; s. 96
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >