Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty w okazyjnej cenie!

Subskrybuj
Kraj

Duchy w Salonikach

Gdy po raz pierwszy wysiada się ze statku albo samochodu w Salonikach, można pomyśleć, że oto znajdujemy się może gdzieś w Tel Awiwie albo Gdyni.

Pewien mój znajomy zapragnął niegdyś stworzyć atlas miejsc nieistniejących, zaś jako że z wykształcenia był historykiem, a z pasji badaczem historii żydowskiej, atlas ów rzecz jasna dotyczył tych przestrzeni, które niegdyś jak najbardziej, całkiem rzeczywiście istniały, lecz istnieć przestały i nie został po nich kamień na kamieniu.

Przypomniał mi się niedawno ten jego nigdy niezrealizowany wielki projekt – opowieść o palimpseście, którego najgłębsze warstwy zawalono warstwami nowymi tak skutecznie, by nikomu nie przyszło do głowy ich zeskrobać – bowiem wakacyjny przypadek sprawił, że trafiłam do Salonik, drugiego pod względem wielkości greckiego miasta.

Polityka 33.2022 (3376) z dnia 09.08.2022; Felietony; s. 98
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >