Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Kraj

Atomówki

Czasem naprawdę lepiej nic nie wiedzieć, tkwić w jakiejś pomroczności, nie wyciągać szyi za wysoko, by coś wyraźniej dostrzec, i nie drapać się za bardzo po głowie.

Takie na przykład Tarnowskie Góry: urocze śląskie miasto, z pięknym rynkiem, zabytkową kopalnią, ciekawą historią wydobycia srebra – ludzie żyli tam sobie spokojnym rytmem, a przecież gdyby wiedzieli, gdyby mieli pojęcie, że w amerykańskich planach z czasów zimnej wojny figurują jako cele ataku jądrowego, to czy byliby w stanie spokojnie żyć dalej, fedrować i hodować nasturcje w zakładowych ogródkach działkowych? Figurowali zaś, bardzo konkretnie, jako cele oznaczone symbolami 064 i 275. Ten pierwszy oznaczał cel chemiczny (takich było w Tarnowskich Górach pod dostatkiem w owym czasie – od Zakładów Chemicznych po Fabrykę Wyrobów Metalowych przez Śląskie Zakłady Przemysłowe), ten drugi kod oznaczał po prostu ludność cywilną, której śmierć wliczona była w cenę. A że nic tak nie przemawia do wyobraźni jak znane nam konkrety, to proszę bardzo – urodzony w 1946 r.

Polityka 41.2022 (3384) z dnia 04.10.2022; Felietony; s. 99
Reklama