Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Kraj

Herkules z Efezu

Herkules czy Heraklit, co za różnica? Żołądki wszyscy mamy takie same.

Jesteśmy i nie jesteśmy – powiada Heraklit, najmędrszy mąż wielkiego Efezu. Uczył, że upływa życie, przemija postać świata, wszystko zamiera i znów się odradza, a choć odnowione, to jednak z piętnem nieuchronnej śmierci. Czas wszystkiemu odda sprawiedliwość i wszystkiemu przyniesie kres. Niestrudzony logos stroi wciąż na nowo harmonię świata, każdą rzecz zmieniając w jej przeciwieństwo, póki na końcu czasów przeczysty ogień nie strawi wszystkiego, aby z bożą pomocą mógł – jak z rzutu kośćmi – narodzić się nowy piękny świat.

Trwało przez tysiąclecia wspaniałe egejskie miasto Efez, nadmorski dom rodzinny Zeusowej córy, dziewiczej i słodkiej Artemidy, która wzięła go w spadku po boskiej Kybele, może i obcej, lecz mimo to ukochanej przez Greków. Gdy nieubłagany Chronos ostatecznie wydarł świetny Efez Hellenom, nastał na kolejne wieki nowy porządek, porządek prawosławia, czyli wiary prawdziwej, a wówczas tron wielkiej bogini zajęła bezgrzeszna i dziewicza ziemianka Matka Boża Maryja, której miejscem doczesnego zamieszkania u boku przybranego syna Jana, a zapewne i miejscem zaśnięcia, była – ba, jakżeby inaczej! – sławetna stolica Artemidy. Gdzie przez liczne stulecia ciągnęły miliony, by czcić Artemis, poczęto chwalić Dziewicę Maryję i do dziś jeszcze jej wspaniałe sanktuarium, choć w ruinie, przyciąga wierzących w jej moc i wstawiennictwo.

Od najdawniejszych czasów to zadziwiające miasto należało do wielkich Matek. Kybele, zwana Magna Mater, niełatwo oddała pole Artemis i Maryi. Dziś jednak wszystkie trzy żyją ze sobą w zgodzie pośród niezwykłych ruin, gdzie greckie, rzymskie i bizantyjskie kamienie razem milczą i razem zadziwiają. Kto nie poznał wielkiego teatru w Efezie, gdzie kazał apostoł Jan, kto nie chodził ulicami, na których apostoł Paweł obmyślał dla Greków chrześcijaństwo, ten nie poczuje matczynej więzi, łączącej lud i wiarę Hellady z ludem i wiarą Nowego Izraela.

Polityka 5.2023 (3399) z dnia 24.01.2023; Felietony; s. 96
Reklama