Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 24,99 zł!

Subskrybuj
Kraj

Totalna kampania

Partii Kaczyńskiego udało się tak ustawić boisko, że część graczy wciąż się nie zorientowało, w co grają.

Zapowiedź premiera Morawieckiego o przyznaniu uczniom czwartych klas podstawówki darmowych laptopów we wrześniu, na kilka tygodni przed dniem głosowania, to sygnał, że PiS już na dobre przeszedł w tryb wyborczy. Wszak 370 tys. komputerów to według rachub, których z pewnością dokonują sztabowcy rządzącej formacji, oznacza 740 tys. zadowolonych rodziców. PiS lubi dawać tak, żeby coś z tego mieli obdarowani, ale i darczyńcy. To tylko początek podobnych gestów, które będą miały znaczenie kampanijne, a zarazem trudno je będzie opozycji negować, bo przecież potrzebne są i komputery, i podwyżki i kolejne ekstraemerytury.

Idzie zresztą cała wyborcza fala na różnych frontach. Przez Sejm przeszedł właśnie nowy Kodeks wyborczy, który działa profrekwencyjnie tam, gdzie Kaczyński ma wyborców (więcej komisji w pobliżu kościołów), a antyfrekwencyjnie w sytuacjach, kiedy bardziej chodzi o wyborców innych partii (np. brak możliwości korespondencyjnego głosowania przez Polonię). Tym razem opozycja przynajmniej nie dała się zaszantażować i opowiedziała się przeciw nowym przepisom, co tradycyjnie nic nie dało, bo władzę wsparli kukizowcy, mimo że PiS nie dał im wciąż sędziów pokoju, a to miał być absolutny, nieprzekraczalny warunek wspierania rządzącego obozu. Ale czas przed wyborami to sytuacja nadzwyczajna, zaczyna się prawdziwe życie, czyli walka o miejsca na liście wyborczej.

Wcześniej przegłosowano w Sejmie budżet państwa, gdzie po rytualnym, chciałoby się powiedzieć uroczystym, odrzuceniu poprawek opozycji, znalazło się 2,7 mld na rządową telewizję i radio, tak więc kampanijna propaganda władzy zapowiada się na bogato. Do tego na swój sposób dokładają się państwowe spółki, czego przykładem ostatnia reklama Orlenu, gdzie firma chwali się swoimi dziwnymi biznesowymi przedsięwzięciami i tłumaczy, jaki to genialny interes dla wszystkich Polaków.

Polityka 6.2023 (3400) z dnia 31.01.2023; Przypisy; s. 6
Reklama