Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 11,90 zł!

Subskrybuj
Kraj

Aktywna nadzieja

W skomplikowanych czasach nadzieja jest czasami aktem heroizmu, dużo łatwiej byłoby przecież pogrążyć się w mroku strachu i apatii.

Przełom starego i nowego roku obfituje w życzenia nadziei. Życzymy jej sobie nawzajem, ale także sami sobie powtarzamy: Mam nadzieję, że w końcu się zakocham/ zmienię pracę/ przestanę się zamartwiać... I z tą nadzieją czekamy, aż wydarzy się coś dobrego, coś, co przyniesie pozytywne zmiany. Czekamy, bo wydaje nam się, że tak działa nadzieja – magicznie odmienia nasz los, podczas gdy my przyglądamy się temu w biernym zachwycie i oniemieniu. A jeśli nic się nie dzieje, to za rok znowu „mamy nadzieję”. Taka nadzieja to właśnie przysłowiowa „matka głupich”. Praktyczna nadzieja działa zupełnie inaczej – nie jest tylko prostym przeciwieństwem rezygnacji, nie jest jedynie zaufaniem do przyszłości, jest przede wszystkim wiarą we własną sprawczość, w zdolność do pozytywnego oddziaływania ze światem.

Żeby naprawdę „mieć nadzieję”, należy nad nią pracować, czasami bardzo ciężko. Nadzieja to nie morska fala, która bezwładnego rozbitka niesie do brzegu, gdzie już czeka na niego ocalenie. Przypomina raczej samego rozbitka, który resztkami sił stara się dopłynąć do bezpiecznej przystani, mimo tego że fale spychają go w przeciwnym kierunku. Nadzieja nie daje nigdy pewności dobrego zakończenia, ale bez nadziei mamy skłonność do poddawania się bez walki, rezygnowania z jakiejkolwiek aktywności, która mogłaby odwrócić bieg spraw.

Nie wystarczy mieć wizję lepszego losu, jeśli nie rozumiemy, że wizję tę możemy urzeczywistnić jedynie dzięki podjętym działaniom. Bezczynna nadzieja z pewnością istnieje i właśnie takiej nadziei oddaje się wielu z nas, ale sensem tej prawdziwej jest aktywność. Miliony Polaków w ostatnich latach miało nadzieję na polityczną zmianę, ale 15 października udało się ją urzeczywistnić tylko dlatego, że zrozumieliśmy, że nadzieja to nie tylko patrzenie z ufnością na to, co przyniesie los, ale przede wszystkim wynik świadomie podejmowanego działania.

Polityka 1/2.2024 (3446) z dnia 27.12.2023; Komentarze; s. 10
Reklama