Kraj

Wakacje władz

Fot. Rachel Thecat, Flickr, (CC BY SA) Fot. Rachel Thecat, Flickr, (CC BY SA)
Życie polityczne wre, ale w rządzeniu krajem – przerwa.
Na szczytach władzy rozpoczęła się wielka kanikuła.

Prezydent Lech Kaczyński i premier Jarosław Kaczyński udali się na – częściowo wspólne – wakacje. Szef państwa na sierpień przeniósł się do prezydenckiego ośrodka na Helu. Premier pierwszy tydzień swego dwu-, trzytygodniowego urlopu ma spędzić z bratem, potem zaś zajrzeć w kilka innych miejsc (m.in. do Łańska w Warmińsko-Mazurskiem, gdzie mieści się ośrodek rządowy).

Jednoczesne – a do tego spędzane pod jednym dachem – prezydencko-premierowskie wakacje wydają się w naszym obyczaju politycznym novum. Edward Szymański, wieloletni wysoki urzędnik Kancelarii Prezydenta, zapewnia, że nie ma w tym nic szczególnego: – Jeśli tylko prezydent i premier pozostają w kraju i są osiągalni, nie widzę problemu.

Jolanta Szymanek-Deresz, szefowa Kancelarii w czasach Aleksandra Kwaśniewskiego, nie podziela tego spokoju: – Nie pamiętam, by praktykowane były takie równoległe urlopy, zwłaszcza spędzane wspólnie.

Druga formalnie osoba w państwie – marszałek Sejmu Ludwik Dorn – także się urlopuje, od 25 lipca do 14 sierpnia odpoczywa w Międzyzdrojach.

Wolne wzięła również większość członków rządu. Mają zjechać do Warszawy na 21 sierpnia – wtedy zaplanowano posiedzenie gabinetu. Sejm zbierze się dzień później.
Reklama

Czytaj także

Nauka

Nie każdy archeolog to Indiana Jones

Popkulturowy obraz archeologa awanturnika umacnia przekonanie, że ich głównym zadaniem jest odkrywanie skarbów. Ten fałsz fatalnie odbija się na wiedzy o przeszłości.

Agnieszka Krzemińska
27.02.2021
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną