Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Kraj

Tragedia na obozie harcerskim. Francja uznaje Palestynę. 5 ważnych tematów na dziś

Obóz harcerski, Wilcze Obóz harcerski, Wilcze NewsLubuski / East News
15-latek utonął w trakcie próby zdobycia stopnia harcerskiego; Emmanuel Macron wzywa do zakończenia wojny w Gazie; Tajlandia i Kambodża wdały się w walki przy granicy; Hulk Hogan nie żyje; „Vinci” wraca po 20 latach.

1. Tragedia na obozie harcerskim

Do tragedii doszło w czwartek w miejscowości Wilcze w Wielkopolsce. 15-latek zdobywał wyższy stopień na obozie Związku Harcerstwa Rzeczypospolitej okręgu dolnośląskiego – miał przepłynąć nocą jezioro Ośno i rozpalić ognisko na drugim brzegu. Znikł pod wodą, nurkowie wyłowili ciało nad ranem. „Znajdowało się ok. 20–30 m od brzegu, na głębokości ok. 2 m. Lekarz stwierdził zgon”, przekazał młodszy kapitan Hubert Pukacki z zespołu prasowego PSP w Wolsztynie. „Dystans do pokonania wynosił ok. 1 km. Opiekunowie i obecny na miejscu ratownik WOPR natychmiast przystąpili do udzielania pomocy, ale nie udało się zlokalizować chłopaka”, podał Maciej Borowski z wolsztyńskiej policji.

15-letni Dominik powinien być asekurowany przez dowódcę drużyny harcerskiej i ratownika WOPR z łodzi, ale z relacji świadków wynika, że zostali na brzegu. Nastolatek płynął w ubraniu, butach, z czołówką na głowie.

Obaj mężczyźni (21-letni dowódca i 19-letni ratownik) usłyszeli zarzuty z art. 160 par. 1 i 2 kodeksu karnego (narażenie człowieka na niebezpieczeństwo) oraz art. 155 kk (nieumyślne spowodowanie śmierci). Wobec 21-latka zastosowano środki zapobiegawcze. Nie może kontaktować się z uczestnikami obozu, jest pod nadzorem policji. Odmówił złożenia wyjaśnień i nie przyznaje się do winy. Jak informuje prokuratura, ratownik złożył obszerne wyjaśnienia. 74 uczestnikom obozu zapewniono pomoc psychologiczną. Dziś odbędzie się sekcja zwłok.

2. Francja uznaje Palestynę

W czwartek wieczorem prezydent Emmanuel Macron oznajmił na X, że Francja uzna państwowość Palestyny, a swoją decyzję sformalizuje we wrześniu na Zgromadzeniu Ogólnym ONZ. „Nie ma alternatywy”, napisał. Jak dodał, wojnę należy zakończyć natychmiast, by ratować ludność cywilną. Palestynę uznaje ok. 140 z 200 krajów ONZ.

W Gazie katastrofalnie pogłębia się głód. Jak donosi w alarmującym tonie dyrektor Agencji Narodów Zjednoczonych ds. Pomocy Uchodźcom Palestyńskim na Bliskim Wschodzie (UNRWA) Philippe Lazzarini, „ludzie tu nie są ani martwi, ani żywi; to żywe trupy”. Do pracowników humanitarnych też nie dociera wsparcie – jedzą w najlepszym wypadku miskę soczewicy dziennie.

Ciężarówki z żywnością nie mogą wjechać do enklawy – Izrael je blokuje. 2 mln Palestyńczyków jest uwięzionych w Strefie Gazy bez żywności i leków. Organizacje praw człowieka na całym świecie potępiają działania rządu Beniamina Netanjahu, rozmowy o ewentualnym zawieszeniu broni toczą się ślamazarnie. Tymczasem wysłannik Donalda Trumpa Steve Witkoff właśnie ogłosił, że zespół negocjacyjny z USA wraca do kraju po fiasku rozmów w Dosze.

3. Walki na granicy Tajlandii z Kambodżą

Kambodża i Tajlandia wdały się w graniczne walki zbrojne. W starciach zginęło co najmniej 12 osób, najwięcej od dekady w tym regionie. Ucierpieli w zdecydowanej większości cywile. Takie dane publikuje Tajlandia, Kambodża o stratach po swojej stronie nie informuje. Miliony osób wezwano do ewakuacji i oddalenia się od granicy na co najmniej 50 km.

„Nie wiadomo, kto zaczął – pisze na polityka.pl Jędrzej Winiecki. – Oba państwa zgodnie obciążają się winą za wywołanie walk. Bangkok powołuje się na kambodżańską prowokację z udziałem dronów. Phnom Penh – na atak tajlandzkich żołnierzy na leżącą na pograniczu khmersko-hinduską świątynię”.

Między Tajlandią i Kambodżą wrze sporadycznie od ponad stu lat, bo obie strony uzurpują sobie prawo do tych samych obszarów. Do wymiany ognia poprzednim razem doszło w 2008 r. Walki trwały tydzień, dziesiątki tysięcy cywilów zostały zmuszone do przesiedlenia. Po obu stronach zginęło dwadzieścia kilka osób, głównie żołnierzy. Teraz punktem wyjścia była śmierć kambodżańskiego żołnierza w maju. W tym tygodniu tajlandzki żołnierz stracił nogę po wybuchu miny lądowej.

4. Zmarł Hulk Hogan

Najpopularniejszy wrestler na świecie i aktor Hulk Hogan zmarł 24 lipca w wieku 71 lat. Doznał zawału serca w swoim domu w Clearwater na Florydzie. Stan jego zdrowia był tematem spekulacji od kilku tygodni. Przebył wiele operacji.

Hogan zdobył sławę w latach 80. i szybko został uznany za najwybitniejszego wrestlera w historii, również dlatego, że pojedynkował się widowiskowo. W szczytowej formie mierzył 200 cm i ważył 145 kg. Nosił charakterystyczny zarost i bandany, stał się zarazem gwiazdą popkultury, bohaterem autorskich programów i promotorem wrestlingu. Sześciokrotnie zdobył mistrzostwo WWE (World Wrestling Entertainment).

Hogan był gorącym zwolennikiem Donalda Trumpa. Udzielił mu poparcia w czasie konwencji Partii Republikańskiej w 2024 r., gdy zerwał z siebie koszulkę WWE i odsłonił drugą – z hasłem „Trump 2024”. Należał do MAGA.

5. „Vinci” wraca po 20 latach

Druga część słynnej komedii Juliusza Machulskiego, przez twórców nazywana „sequelem”, ukazuje się po 20 latach. W środę odbyła się oficjalna premiera, w piątek film trafia do kinowej dystrybucji w całym kraju. Na ekran wracają Robert Więckiewicz, Borys Szyc, Łukasz Simlat i Marcin Dorociński, dołączają aktorzy młodszego pokolenia. „Wszystkie moje filmy mają jeden cel: zapełnić puste krzesła w kinach. Po dwóch godzinach seansu publiczność powinna wyjść z kina poruszona albo rozbawiona, albo przerażona. Najgorsze, co może się zdarzyć, to gdy wyjdzie obojętna. Bo to znaczy, że te dwie godziny to była strata czasu”, wyznaje Juliusz Machulski „Polityce”.

A jak wyszło? Recenzuje Janusz Wróblewski w naszym cotygodniowym cyklu „Kulturalnie polecamy i ostrzegamy”.

Reklama

Czytaj także

null
Społeczeństwo

Czynsze grozy. Są takie bloki, które zamieniły się w miejsca walk. Podwyżki, straszenie sądem, finansowa panika

Wspólnoty mieszkaniowe zaczęły masowo powstawać w Polsce 30 lat temu. Były jak powiew wolności: małe środowiska rządzące się przejrzystymi, demokratycznymi zasadami. Dziś to tylko wspomnienie. Demokracja wynaturzona, zarząd jak dyktatura, kontroli państwa brak.

Marcin Kołodziejczyk
06.03.2026
Reklama