Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Kraj

Nowa liderka, stare kłopoty

Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz Piotr Nowak / PAP

Nową przewodniczącą Polski 2050 została Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, która w drugiej turze partyjnych wyborów nieznacznie pokonała Paulinę Hennig-Kloskę (350 na 305 głosów). Sam fakt, że głosowanie po licznych perturbacjach wreszcie udało się doprowadzić do końca, już można uznać za sukces, co dobrze pokazuje fatalny stan partii stworzonej przez Szymona Hołownię. Sam ojciec założyciel do poniedziałku nie znalazł czasu, by publicznie pogratulować zwyciężczyni, która wcześniej była przecież jego faworytką. Czas bardzo szybko pokaże, czy to milczenie taktyczne, by nie skupiać na sobie uwagi, czy też zwiastuje nową kotłowaninę w pokiereszowanym wewnętrznymi konfliktami ugrupowaniu.

Zwycięstwo Pełczyńskiej-Nałęcz to dziś bardziej triumf w konkursie na syndyka masy upadłościowej, ale też mały promyk nadziei dla Polski 2050 w roli samodzielnego bytu na scenie politycznej. Bo ostatnią rzeczą, jakiej można się spodziewać po minister funduszy i polityki regionalnej, jest chęć roztopienia się w ramionach Donalda Tuska i KO. Jej asertywna postawa wobec największego koalicjanta rodzi wiele zarzutów, ale też odnotujmy, że mają one lekki posmak mizoginii: tam gdzie polityk mężczyzna jest bezwzględny, kobieta jest zawistna, gdy facet broni swoich racji, kobieta histeryzuje itd. Tak czy inaczej, nowa szefowa Polski 2050 jest bez wątpienia ostrą polityczną zawodniczką. Pytanie tylko, dokąd ją to doprowadzi.

Pełczyńska-Nałęcz nie jest posłanką i jej wpływ na sejmowe szeregi Polski 2050 będzie mocno ograniczony. To zaś zwiększa prawdopodobieństwo przyszłego rozłamu. Dziś nowa liderka deklaruje chęć współpracy i zapowiada, że będzie „odpowiedzialną częścią” koalicji 15 października, ale na horyzoncie majaczą już pierwsze potencjalne konflikty. Na pierwszy ogień pójdzie kwestia stanowiska wicepremiera, która pokaże też stosunek Tuska do mniejszego koalicjanta: zgoda ustabilizuje Polskę 2050 pod nowym przywództwem, odmowa i koalicyjny konflikt będą pretekstem do rokoszu przeciwko liderce i nowego rozdania w obozie rządowym.

Polityka 6.2026 (3550) z dnia 03.02.2026; Ludzie i wydarzenia. Kraj; s. 6
Reklama