Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Kraj

Orły białe, rybki złote

Pełna moralnej wyższości cancel culture to ślepa uliczka, ale kultura „mniejsza z tym” jako alternatywa sprawdza się niespecjalnie. Choć dobrze, jeżeli przynajmniej uda się pomóc pieskom.

Szanowni państwo, na wstępie chciałbym przeprosić wszystkich, którzy poczuli się urażeni. Postanowiłem zmienić swoje życie i rozpocząć terapię. Honorarium za niniejszy felieton przeznaczę na cele charytatywne. A czy wspominałem już, że kocham pieski?

Dobrze, trochę konfabuluję. Nie zrobiłem chyba dotąd niczego, za co powinienem publicznie przepraszać. Jeśliby się przydarzyło, to starałbym się nie podpierać wszystkimi urażonymi. Terapię rzeczywiście rozpocząłem, ale już dawno temu, gdyż – cytując reżyserkę Barbarę Białowąs z wywiadu dla serwisu Filmweb – „inaczej się już teraz nie da”. A honorarium przeznaczę na to, na co przeznaczę. Pieski rzeczywiście kocham, tu nie mam już żadnych usprawiedliwień. Tak czy siak, powyższe deklaracje różnią mnie od jakichś 90 proc. polskiej klasy publikująco-występującej.

Wyświechtane zdanie „w Polsce nie da się skompromitować” z każdym kolejnym rokiem nabrzmiewa, ale i blednie. „Nic już nie można powiedzieć!” – krzyczą rodzimi kawalerzy politycznej niepoprawności. „E tam, wszystko ujdzie” – odpowiada świat. My, Polacy, to bowiem orły białe, ale i rybki złote, przynajmniej jeśli chodzi o pamięć. Załóżmy, że w kołysce będąc, przywróciłeś z niebytu przedwojenną faszyzującą organizację i pracowałeś na rzecz dezintegracji z Unią Europejską (to oczywiście czysto hipotetyczna sytuacja!). Nic nie stoi na przeszkodzie, żebyś jakiś czas później został najbardziej demokratycznym demokratą w historii demokracji. Dwumetrową nadzieją na to, że nie wpadniemy w sidła prawicy, że Polska i UE równa się „wielka szalona miłość”. Łezka się w oku kręci na wspomnienie tego, jak przybijaliśmy sobie piątki na ateńskiej agorze.

Załóżmy też, brnąc dalej w hipotezy, że jesteś internetowym influencerem, który stworzył wokół siebie kilkusettysięczną społeczność i wielomilionowy biznes, związany głównie z organizowaniem walk innych influencerów.

Polityka 7.2026 (3551) z dnia 10.02.2026; Felietony; s. 89
Reklama