Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Kraj

Kandydat z napędem na węgiel

Przemysław Czarnek, kandydat PiS na premiera, został wybrany i już daje z siebie wszystko.

Mówi się, że to kandydat-srandydat, przeciwko czemu ostro protestuję, gdyż nie godzę się na taki język, a poza tym Czarnek, polityk skromny, sam się nie wybrał, tylko został wyznaczony przez prezesa Kaczyńskiego, który dobrze wie, do czego ktoś taki jak Czarnek się najlepiej nadaje.

W inauguracyjnym wystąpieniu Czarnek wiele miejsca poświęcił OZE-sroze, co moim zdaniem pokazuje jego format umysłowy i to, jak fizjologia inspiruje jego wyobraźnię i z czym mu się wszystko kojarzy. Sławomir Mentzen przewiduje, że kolejnymi tematami, które Czarnek w najbliższym czasie poruszy, będą kaucje-sraucje, eko-sreko, wiatraki-sraki, elektryki-sryki i panele-srele.

Niechęć Czarnka do OZE doskonale rozumiem; jak twierdzi, z powodu zainstalowania paneli fotowoltaicznych tylko zepsuł sobie dach. Poniósł także straty finansowe, gdyż pomimo że za panele zapłacił 8,1 tys. zł, „generalnie w naszym domu nie przynoszą one zakładanych korzyści”. W dodatku są bez sensu, bo nawet gdy produkują prąd, „to i tak wszystkie nasze elektrownie muszą być w pełnej gotowości, i tak za nie wszyscy płacimy”.

Nie dziwię się, że Czarnek, który płaci za swoje panele i za utrzymywanie w gotowości elektrowni, denerwuje się. Zwłaszcza że taki minister Sikorski dzięki panelom sporo oszczędza i jest bardzo zadowolony, co jest politycznym skandalem i chamską prowokacją wymierzoną w przeciwników OZE.

Czarnek skarży się, że przed zainstalowaniem paneli płacił za energię 2–2,5 tys. zł, a po zainstalowaniu – 1–1,2 tys. „To ile lat muszę czekać, żeby mi się zwróciło to 8100?” – pyta wyraźnie przybity faktem, że nie umie tego policzyć, przez co zniechęcił się do fotowoltaiki. Teraz zapowiada, że ją zdemontuje i postawi na węgiel i atom, co według mnie jest o tyle praktyczne, że nie wymaga instalowania na dachu kopalni ani elektrowni jądrowej.

Polityka 12.2026 (3556) z dnia 17.03.2026; Felietony; s. 92
Reklama