Teatr jednego rektora
Teatr jednego rektora. Nowe odkrycia w sprawie Collegium Humanum. Minister Czarnek dawał pieniądze
Przemysław Czarnek, kandydat PiS na premiera, oburza się, kiedy mówi się o jego związkach z aferą w Collegium Humanum. „Mieszanie mnie ze sprawą tylko dlatego, że prezydent Sutryk (prezydent Wrocławia, który uzyskał dyplom MBA na CH – przyp. red.) usłyszał zarzuty, jest dla mnie jakimś nieporozumieniem, czystą rozgrywką polityczną” – mówił Czarnek pod koniec 2024 r., kiedy afera z CH wybuchła na dobre, a Paweł C., rektor uczelni, siedział już od ośmiu miesięcy w areszcie.
„Polityka” dotarła do wyników audytu przeprowadzonego przez Izbę Administracji Skarbowej w Lublinie, zakończonego w czerwcu 2025 r. Dokument rzuca nowe światło na sprawę i wskazuje na to, że Przemysław Czarnek jako minister edukacji i nauki w rządzie PiS publicznymi pieniędzmi hojnie wspierał promocję Collegium Humanum – mimo negatywnych rekomendacji komisji, którą sam powołał w resorcie. A działo się to w czasie, kiedy media opisywały już, że uczelnia stała się fabryką produkującą dyplomy MBA, które po zmianie prawa przez PiS dawały przepustkę do zasiadania w radach nadzorczych państwowych spółek.
Czytaj też: Afera Collegium Humanum: lista zarzutów się wydłuża
Mistrzowski piar
Dziś CH działa pod nazwą Uczelnia Biznesu i Nauk Stosowanych „Varsovia”. Pawłowi C. prokurator postawił blisko 100 zarzutów, w tym m.in. korupcyjnych, a także kierowania zorganizowaną grupą przestępczą i fałszowania dyplomów na masową skalę. W lutym 2024 r. trafił do aresztu, a pod koniec roku wyszedł po wpłaceniu 2 mln zł poręczenia majątkowego.