Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Kraj

Nienormalsi rządzą

U nas w kraju na szczęście wszyscy zdrowi; wprawdzie prezydent Nawrocki także usiłuje zniszczyć cywilizację (tę kierowaną przez Donalda Tuska), ale ma na tyle rozumu, że nie trąbi o tym w mediach.

Świat obserwuje Donalda Trumpa i zastanawia się, czy jest on zdrowy psychicznie. Zażenowanie budzą jego narcystyczne pląsy, coraz bardziej niespójne, nielogiczne i kłamliwe wypowiedzi, obraźliwe opinie o papieżu Leonie i niektórych państwach, zapowiedź „zniszczenia cywilizacji Iranu”, a także zdjęcie, na którym przebrany za Jezusa leczy chorego dotykiem. Grupa demokratycznych kongresmenów zwróciła się do lekarza Białego Domu o dokładne zbadanie Trumpa, podejrzewając u niego „objawy wskazujące na demencję i pogorszenie funkcji poznawczych”.

U nas w kraju na szczęście wszyscy zdrowi; wprawdzie prezydent Nawrocki także usiłuje zniszczyć cywilizację (tę kierowaną przez Donalda Tuska), ale ma na tyle rozumu, że nie trąbi o tym w mediach. A deklarując, że będzie uzdrawiał Polskę, nie przebiera się za Jezusa; cały czas jest sobą i w ten sposób robi większe wrażenie niż Jezus, szczególnie gdy macha komuś przed nosem mocarnym paluchem, dając jasno do zrozumienia, co tym paluchem zrobi, jeśli ten ktoś się nie ogarnie.

U Jarosława Kaczyńskiego także bez zmian, o czym świadczy przemówienie, w którym po raz kolejny oskarżył Tuska o zamach w Smoleńsku. Jeśli coś wskazuje na kryzys umysłowy prezesa, to jedynie publiczne głoszenie, że Péter Magyar upiekł psa w mikrofalówce, co jego była żona miała ujawnić w napisanej przez siebie książce.

Żona oświadczyła, że żadnej książki nie napisała, ale prezes podkreślił, że upieczenie psa uprawdopodabniają też inne historie, które o Magyarze słyszał, np. historia o chodzeniu pod stołem i o biciu byłej żony, która być może na skutek pobicia boi się przyznać do napisania książki o upieczeniu przez Magyara psa.

Słychać opinie, że PiS to już nie jest partia dla normalsów, bo trzeba być nienormalsem, żeby opowiadać wymyślone przez ruskie trolle historie o przyszłym premierze Węgier, wyjęte z nienapisanej książki jego byłej żony.

Polityka 17.2026 (3561) z dnia 21.04.2026; Felietony; s. 92
Reklama