Śrubujemy
Stream z kawalerki. Nasz stan wiedzy o Polakach uległ znaczącemu wyśrubowaniu
Po zbiórce Łatwoganga często pojawiały się odniesienia do polskiej solidarności, którą tak łatwo rozbudzić. Ale to nie wszystko – kluczem akcji stało się hasło „śrubujemy”. Jak oczekiwania albo rekordy sportowe. Jeden odpowiednio popularny streamer, prowadząc transmisję sprzed komputera w swojej kawalerce, był w stanie dotrzeć do setek innych influencerów, celebrytów i gwiazd, żeby ich przekonać do wyśrubowania efektów zbiórki. Włącznie z Chrisem Martinem, liderem grupy Coldplay, który nadesłał filmik ze swoją wyśpiewywaną zachętą, jednocześnie przepraszając za swój polski: „siurbujemy, siurbujemy…”. Jak na wyśrubowane standardy polszczyzny rzeczywiście było to nieprecyzyjne, ale jak na zachętę do wpłat pieniędzy na szczytny cel – zdało egzamin.
W ten sposób – śrubując oczekiwania – w ciągu dziewięciu dni Piotr Hancke zebrał ponad 250 mln zł (do dziś ta suma jeszcze urosła) na Fundację Cancer Fighters. Po drodze wszystkiego było więcej: gości, atrakcji, emocji, śledzących akcję mediów. I wyzwań. Bo świat Łatwoganga to – jak przypomina Kuba Wątor – rzeczywistość wyzwań podejmowanych w zamian za lajki na TikToku. Tutaj wyzwanie urosło w trakcie wykonywania. A dziś wcale nie zmalało. „To będzie największe wyzwanie, bo teraz wszyscy będą im patrzeć na ręce” – mówi z kolei jeden z bohaterów podsumowującego akcję tekstu Katarzyny Kaczorowskiej.
W tym śrubowaniu jest coś z pasji do zbiorowego bicia rekordów Guinnessa – i taki rekord pobiliśmy, jak to często w Polsce bywa, wspólnie.