Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Kraj

Czołem, Panie Generale!

Preferuj w Google
Gen. Mirosław Różański Gen. Mirosław Różański Wojciech Stróżyk / Reporter
Zmarł generał Mirosław Różański. To bardzo smutne, kiedy odchodzą ludzie mądrzy, uczciwi i honorowi.

Dla większości z państwa generał Mirosław Różański to pan z telewizji. Charakterystyczny, bo nie dość, że o wyrazistej urodzie, jak sam z siebie żartował, to na dodatek o wyrazistych poglądach, za co płacił wysoką cenę. Dla mnie był wzorem żołnierza i – mam nadzieję – również przyjacielem. Nie liczcie więc państwo na słowa krytyki. Nie wszystko, co chciał osiągnąć w wojsku, udało mu się doprowadzić do końca. Nie każdy projekt, który firmował, okazał się sukcesem. Pójście w politykę (był senatorem) okazało się bolesnym zderzeniem ze światem pustych obietnic i frazesów. Ale wszystko, co robił, robił na 100 proc. i najuczciwiej, jak potrafił.

Dlaczego zaczynam pożegnanie od szukania dziury w całym? Tak samo zrobiłby on. Na ćwiczeniu nie interesowało go to, co się udało, ale przede wszystkim to, co nie wyszło, co należało naprawić. W armii to nie było powszechne podejście – ani mile widziane. Może dlatego miał tam sporą opozycję. Ale i wiernych oddanych fanów. Różę, jak na niego mówili znajomi, albo się bardzo lubiło, albo się go zwalczało. Wiadomo, nie ma róż bez kolców. Ale pod tymi kolcami krył się uczciwy i wrażliwy człowiek.

Mirosława Różańskiego poznałem jako świeżo upieczonego generała. Dowódcę 17 Brygady Zmechanizowanej. To on wprowadzał do jednostki – a właściwie do polskiej armii – Rosomaki. Skończyło się na tym, że wysmarował krytyczny raport na temat niedociągnięć i braków pojazdu i związanej z nim logistyki. Przełożonym to się nie podobało, bo zmuszało do działania. No i ciężko było odtrąbić sukces. Ponad 200 poprawek wprowadzonych później do konstrukcji potwierdziło, kto miał rację. A później uratowało niejedno żołnierskie życie w Afganistanie. To takie rzeczy, o których się nie wie – albo wie, ale nie zawsze chce pamiętać.

Polityka 35.2026 (3579) z dnia 25.08.2026; Pożegnanie; s. 89
Reklama