Rewolucja zdrowego rozsądku
Paweł Poncyljusz (PiS) i Janusz Palikot (PO) opowiadają o swojej przygodzie z komisją Przyjazne Państwo, której szefują.

 

Jacek Żakowski: – Co panowie, jako przedsiębiorcy, czujecie, kiedy się dobieracie do polskiej góry śmieciowego prawa.

Janusz Palikot: – Ja się czuję, jakbym był na koncercie Maanamu albo Republiki w 1980 r.

Czyli?

J.P.: – Entuzjazm. Jakbym był na haju. Wreszcie mogę się dobrać do tego, co mi zmarnowało kawał dorosłego życia; przez co nie spałem nocami i latami żyłem w bezsensownym stresie.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną