Urzędnik z amerykańskim luzem
Mariusz Handzlik ledwie miesiąc temu objął w Kancelarii Prezydenta stanowisko ministra odpowiedzialnego za politykę zagraniczną, a już trzykrotnie jego nazwisko było wymieniane w atmosferze skandalu.

Handzlik piastuje jedną z ważniejszych funkcji w kancelarii - odpowiada m. in. za przygotowania do wizyt zagranicznych prezydenta. Lech Kaczyński chce na tym polu odgrywać wiodącą rolę, a to dla jego współpracowników oznacza dużo obowiązków i dużo odpowiedzialności.

Kto nawalił?

Pierwsze potknięcie Mariusza Handzlika wiązało się z deklaracją prezydentów Polski i Litwy w sprawie wycofania wojsk rosyjskich z Gruzji po sierpniowym konflikcie. Szef polskiej dyplomacji, Radosław Sikorski dowiedział się o podpisaniu tej deklaracji od swojego litewskiego odpowiednika.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną