Polityka historyczna
O ile dzieje poszczególnych państw być może dadzą się jeszcze jakoś uzgodnić, choćby na poziomie faktów (np. kto na kogo napadł), to polityki historyczne już nie.

Wielką karierę od kilku lat robi w Polsce polityka historyczna. Prawicowi komentatorzy stwierdzają, że to ogromne osiągnięcie PiS i dzisiaj nikt już potrzeby jej istnienia nie kwestionuje. To nieprawda, politykę historyczną – każdą, także polską – należy odrzucać jako pojęcie szkodliwe i niebezpieczne. Każe ona terytorialne podboje i nieprawości czynione przez własny kraj tuszować i uznawać za uzasadnione sytuacją, a w przypadku innego państwa traktować jako zbrodnicze.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną