Felietony Ludwika Stommy

Spiżowy śmiech

Podług Plutarcha Kleopatra wpuściła do swojego łoża kobrę, która zadała jej śmiertelne ukąszenie. Wersję tę przejął w całości Szekspir, później Gautier de la Calprenede, Alexandre Soumet, a nawet racjonalizujący Teophile Gautier. Dopiero Pierre Cossa zmienia kobrę w żmiję. Tadeusz Korzon pisze: „oboje zadali sobie śmierć: Antoniusz mieczem, Kleopatra przez żmiję jadowitą”. Aleksander Krawczuk ma już pewne wątpliwości: „na lewym ramieniu Kleopatry znaleziono dwa ślady jakoby od ukłuć, lecz węża w komnacie nie było: może zdołał wypełznąć z pokoju, którego drzwi wychodziły na wybrzeże?

Polityka 49.2012 (2886) z dnia 05.12.2012; Felietony; s. 112