Felietony Ludwika Stommy

Katar

Katar niejedno ma imię. Bywa katar ostry (śluzowo-surowiczy lub śluzowo-ropny), bywa przewlekły, od którego nawet nieprzyjemne polipy mogą się wytworzyć, bywa sienny – wodnisty i niegroźny, sympatyczny właściwie; zdarza się żołądkowy. Z państwem Katar podobnie.

Katar sienny. Nasser Khelaifi, szef klubu piłkarskiego Paris Saint-Germain opowiada o swoim dzieciństwie w katarskiej wiosce nad łagodnymi wodami Zatoki Perskiej. Mieszkali w niej niemal wyłącznie rybacy i poławiacze pereł.

Polityka 16.2013 (2904) z dnia 16.04.2013; Felietony; s. 98