Felietony Ludwika Stommy

Plagiat

Koledzy z uczelni skarżą się coraz częściej na plagiaty popełniane notorycznie przez magistrantów i doktorantów. Siedzimy, dyskutujemy, coś niedobrze się dzieje. Jednocześnie jednak czujemy, że nasze oburzenia i potępienia coraz mniej przystają do nieubłaganej rzeczywistości. Cóż bowiem znaczy dzisiaj, przynajmniej w naukach humanistycznych, złowrogie słowo „plagiat”?

Mam w mojej prywatnej bibliotece parę półek napoleonianów.

Polityka 21.2013 (2908) z dnia 21.05.2013; Felietony; s. 96