Kultura

Cicho, wiem

Krzysztof Kowalewski o swoim intrygującym życiu

„Ja to chyba pójdę dalej, niż politycy planowali, i będę pracował do końca życia. Choć czasem mnie to męczy „Ja to chyba pójdę dalej, niż politycy planowali, i będę pracował do końca życia. Choć czasem mnie to męczy". Leszek Zych / Polityka
Krzysztof Kowalewski, aktor, o okupacjach i reżimach, o ucieczce trofiejnym oplem z pogromu kieleckiego, kreolskiej miłości i stopniowaniu napięcia w życiu.
„Wybrałem ten zawód niejako przeciwko sobie. Jako dziecko i młody człowiek byłem bardzo nieśmiały”.Ireneusz Sobieszczuk/Forum „Wybrałem ten zawód niejako przeciwko sobie. Jako dziecko i młody człowiek byłem bardzo nieśmiały”.

Juliusz Ćwieluch: – Jak na aktora komediowego to miał pan mało zabawne dzieciństwo.
Krzysztof Kowalewski:
– Gdyby zabrał się za to Hrabal, to pewnie coś śmiesznego dałoby się z tego wycisnąć. Mnie zresztą wiele moich przeżyć wtedy niesamowicie bawiło. Urodziłem się przy ul. Nowogrodzkiej 25 w Warszawie. Ale w czasie wojny musieliśmy się przeprowadzić, bo matka zaczęła się bać, że dozorczyni nas zakapuje, że jesteśmy Żydami. Matka wynajęła mieszkanie u pani Józefy Bieniewskiej.

Czytaj także

Kraj

Kiedy lekarze podlegają karze

Lekarze do więzień za błędy medyczne? Co jest zagrożeniem dla zdrowia: kadra medyczna czy polityczna?

Ewa Siedlecka
11.06.2019