Kultura

Cicho, wiem

Krzysztof Kowalewski o swoim intrygującym życiu

„Ja to chyba pójdę dalej, niż politycy planowali, i będę pracował do końca życia. Choć czasem mnie to męczy „Ja to chyba pójdę dalej, niż politycy planowali, i będę pracował do końca życia. Choć czasem mnie to męczy". Leszek Zych / Polityka
Krzysztof Kowalewski, aktor, o okupacjach i reżimach, o ucieczce trofiejnym oplem z pogromu kieleckiego, kreolskiej miłości i stopniowaniu napięcia w życiu.
„Wybrałem ten zawód niejako przeciwko sobie. Jako dziecko i młody człowiek byłem bardzo nieśmiały”.Ireneusz Sobieszczuk/Forum „Wybrałem ten zawód niejako przeciwko sobie. Jako dziecko i młody człowiek byłem bardzo nieśmiały”.

Juliusz Ćwieluch: – Jak na aktora komediowego to miał pan mało zabawne dzieciństwo.
Krzysztof Kowalewski:
– Gdyby zabrał się za to Hrabal, to pewnie coś śmiesznego dałoby się z tego wycisnąć. Mnie zresztą wiele moich przeżyć wtedy niesamowicie bawiło. Urodziłem się przy ul. Nowogrodzkiej 25 w Warszawie. Ale w czasie wojny musieliśmy się przeprowadzić, bo matka zaczęła się bać, że dozorczyni nas zakapuje, że jesteśmy Żydami. Matka wynajęła mieszkanie u pani Józefy Bieniewskiej.

Polityka 51-52.2013 (2938) z dnia 17.12.2013; Społeczeństwo; s. 40
Oryginalny tytuł tekstu: "Cicho, wiem"
Reklama

Czytaj także

Kraj

Tata Maty

W przewrotnym sensie jest beneficjentem rządów PiS, gdyż będąc ich konsekwentnym krytykiem, stał się znaczącą osobistością życia publicznego. Niektórzy określają go mianem „opozycyjnego celebryty”, na co Marcin Matczak nieco się zżyma. Ale w sumie nieźle oddaje ono jego status.

Rafał Kalukin
18.10.2021