Houellebecq w czasach rewolty „żółtych kamizelek”

Bunt dzieci pustki
Premiera „Serotoniny” Michela Houellebecqa była najbardziej wyczekiwanym wydarzeniem literackim początku roku we Francji. Pisarz znowu wstrzelił się w społeczne emocje, teraz rozgrzane do czerwoności przez rewoltę „żółtych kamizelek”.
Michel Houellebecq
Philippe Matsas/Opale/Leemage/EAST NEWS

Michel Houellebecq

Michel Houellebecq lubi i potrafi irytować. Chwali Donalda Trumpa za protekcjonizm i chęć uczynienia Ameryki ponownie wielką, przekonuje, że frexit – wyjście Francji z Unii Europejskiej – byłby dobrym rozwiązaniem i oskarża Brukselę, bastion globalizacji, o to, że zabiła starą dobrą Francję. Prowokuje do wytykania mu islamofobii i mizoginizmu. Mimo to recenzenci wszystkich opcji ideowych, od konserwatywnego „Le Figaro” po lewicowy „L’Obs”, przyjmują kolejne książki Houellebecqa z admiracją.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj