Piszemy o wszystkim, co ważne

Codziennie coś nowego. Bądź w centrum wydarzeń.

Subskrybuj
Kultura

Mit nie do odrzucenia

„Ojciec chrzestny” po pół wieku

Marlon Brando w roli Don Corleone, za którą otrzymał Oscara. Marlon Brando w roli Don Corleone, za którą otrzymał Oscara. BEW
Mija 50 lat od premiery gangsterskiego arcydzieła Francisa Forda Coppoli. „Ojciec chrzestny” do dziś wpływa zarówno na kino, jak i na kulturowe wyobrażenie mafii – na dobre i na złe.
Francis Ford Coppola redefiniował język, jakim opowiadane są mafijne historie. Na fot. reżyser podczas zdjęć do trzeciej części „Ojca chrzestnego”, 1990 r.Alamy Stock Photo/BEW Francis Ford Coppola redefiniował język, jakim opowiadane są mafijne historie. Na fot. reżyser podczas zdjęć do trzeciej części „Ojca chrzestnego”, 1990 r.

„Od pierwszej linijki dialogu, gdy jeszcze jest odwrócony do nas plecami, Brando zdradza, że nie kontroluje nawet głosu swojego bohatera. (…) Nie wyobrażam sobie, by jakikolwiek uzdolniony aktor mógł w tej roli zrobić mniej niż Brando” – pisał w 1972 r. Stanley Kauffman, krytyk magazynu „The New Republic”. Lista zarzutów była znacznie dłuższa. Obejmowała „obijającego się” Ala Pacino, „zgniłą” muzykę Nina Roty i „sprane kolory”.

Polityka 11.2022 (3354) z dnia 08.03.2022; Kultura; s. 77
Oryginalny tytuł tekstu: "Mit nie do odrzucenia"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Dołączam

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >