Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 11,90 zł!

Subskrybuj
Kultura

Wolno myślę, więc jestem

Piotr Socha, autor książek dla dzieci: Wolno myślę, więc jestem

Piotr Socha Piotr Socha Maga Ćwieluch
Szczerze mówiąc, „Brud” zawdzięczam Jarosławowi Kaczyńskiemu, jeśli można mówić, że w ogóle mu coś zawdzięczam – mówi Piotr Socha, rysownik, twórca edukacyjnych książek dla dzieci.
Ilustracja z książki „Brud”. Pomysł na nią wziął się ze słów prezesa PiS o bakteriach i brudzie, który niosą ze sobą uchodźcy.materiały prasowe Ilustracja z książki „Brud”. Pomysł na nią wziął się ze słów prezesa PiS o bakteriach i brudzie, który niosą ze sobą uchodźcy.

JULIUSZ ĆWIELUCH: – Dużo trzeba mieć w sobie dziecka, żeby tworzyć książki dla dzieci?
PIOTR SOCHA: – Trzeba mieć w sobie dużo ciekawości i nie nudzić. Ja od dziecka bardzo lubiłem ciekawostki. Moje książki to zbiór bogato ilustrowanych ciekawostek.

Tak mówili o komediach Barei. Pan bardzo serio opowiada dzieciom o świecie.
Pracując nad książkami, w pewnym sensie wracam do szkoły i nadrabiam wiedzę, której nauczyciele nie potrafili mi przekazać. Pamiętam, jak mając prawie 50 lat, doznałem czegoś na kształt oświecenia, kiedy zrozumiałem mechanizm rządzący przyrodą: dlaczego kwiaty są takie kolorowe, dlaczego pachną i co je łączy z owadami.

Sądząc po kolekcji zabawkowych robotów, to jednak trochę pan tego dziecka w sobie nosi.
Te roboty to moja słabość. Za każdym razem obiecuję sobie, że ten już będzie ostatni, bo jednak są dosyć kosztowne. W dzieciństwie takich nie miałem. Może rzeczywiście teraz nadrabiam. Choć to właściwie nie są zabawki. Dzieciom nie pozwalałem ich dotykać. Są za delikatne.

Dzieci?
I dzieci, i moje roboty. Łatwo je uszkodzić. Pamiętam, jak bardzo mnie zasmuciło, kiedy mój syn Janek powiedział mi, że szkoła zabiła w nim radość i ciekawość świata. W sumie to go dobrze rozumiałem, bo sam byłem uczniem przeciętnym, żeby nie powiedzieć więcej… Zwłaszcza z przedmiotów ścisłych. Tyle że ja, gdy już całkiem traciłem kontakt z lekcją, mogłem rysować portrety nauczycieli, kolegów, jakieś widoczki.

Podobno pan próbował zostać nauczycielem?
Zawdzięczam to wojsku. Po szkole tak bardzo nie wiedziałem, co mam ze sobą zrobić, że napisałem list do misjonarza werbisty z pytaniem, jak zostać misjonarzem.

Polityka 22.2022 (3365) z dnia 24.05.2022; Kultura; s. 74
Oryginalny tytuł tekstu: "Wolno myślę, więc jestem"
Reklama