Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Kultura

Król festynów

Król festynów, czyli Elvis według Luhrmanna

Austin Butler jako Elvis Presley w filmie Buza Luhrmanna. Austin Butler jako Elvis Presley w filmie Buza Luhrmanna. Warner Bros.
„Elvis”, historia kariery najsłynniejszego w dziejach piosenkarza rock’n’rollowego opowiadana z perspektywy jego menedżera, „Pułkownika” Toma Parkera, wpisuje się w tendencję ugrzeczniania wizerunków gwiazd.
Kadr z filmu „Elvis”Warner Bros. Kadr z filmu „Elvis”

Film Baza Luhrmanna, australijskiego reżysera słynącego z zamiłowania do stylistycznej przesady („Moulin Rouge!”), chyba nie rości sobie pretensji do rangi dzieła biograficznego odkrywającego nieznane epizody z życia bohatera czy choćby pokazania go w jakiś oryginalny sposób. Chwyt polegający na uczynieniu narratorem cynicznego i powszechnie nielubianego impresaria nie wnosi właściwie żadnej nowej wiedzy do tego, co „od zawsze” wiadomo o Elvisie Presleyu. No może poza sceną, kiedy Parker, wspominając występ 19-letniego Elvisa na lokalnym festynie, mówi: „To był najlepszy festynowy popis, jaki widziałem”.

Polityka 26.2022 (3369) z dnia 21.06.2022; Kultura; s. 82
Oryginalny tytuł tekstu: "Król festynów"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >