Metal na eksport
Po latach przerwy polscy wykonawcy ponownie koncertują w Rosji. Dobrą markę ma tam nasz rock, ale największym wzięciem cieszą się jego ciężkie odmiany. Zespoły, w Polsce niszowe, w Moskwie i Petersburgu przyjmowane są entuzjastycznie, zaś wykonawców traktuje się jak megagwiazdy z Zachodu.
Szaleństwo fanów i wszystko trochę poza kontrolą – tak skomentował niedawne rosyjskie koncerty gdańskiego zespołu Behemoth jego lider i gitarzysta Nergal. Behemoth, zaliczany już do światowej czołówki death metalu, muzyki o potężnym brzmieniu i mrocznym przesłaniu, grywał w Rosji kilkakrotnie – głównie w klubach moskiewskich i petersburskich. Zawsze spotykał się z frenetycznym przyjęciem, podobnie jak inna nasza metalowa gwiazda o międzynarodowej renomie – Vader.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną