Film

Wstręt i pożądanie

Recenzja filmu: „Touch Me Not”, reż. Adina Pintilie

„Touch Me Not”, reż. Adina Pintilie „Touch Me Not”, reż. Adina Pintilie Stowarzyszenie Nowe Horyzonty / materiały prasowe
Zwycięzca tegorocznego Berlinale, śmiały eksperyment filmowy, w którym granice między obserwatorem a obserwowanym, intymnością a ekshibicjonizmem, zdrowiem a niepełnosprawnością zostają zamazane.

Zwycięzca tegorocznego Berlinale, śmiały eksperyment filmowy, w którym granice między obserwatorem a obserwowanym, intymnością a ekshibicjonizmem, zdrowiem a niepełnosprawnością zostają zamazane. „Touch Me Not”, debiutancka fabuła artystki wizualnej Adiny Pintilie, wychodząc od banalnej sytuacji utraty zdolności kochania i otwierania się na drugiego człowieka, proponuje udział w nietypowej psychoterapii. Symptomem analizowanej w filmie choroby jest wstręt do ciała, nieznajomość jego potrzeb, brak zgody na to, jak ono wygląda i czego się domaga. Ale to ciało przynosi rozkosz. Jak to pogodzić? Przed takim dylematem staje samotna, niezdolna do przełamania bariery fizycznej bliskości 50-latka, uporczywie broniąca przed mężczyznami swojej nietykalności.

Touch Me Not, reż. Adina Pintilie, prod. Czechy, Francja, Niemcy, Bułgaria, Rumunia, 125 min

Polityka 46.2018 (3186) z dnia 13.11.2018; Afisz. Premiery; s. 79
Oryginalny tytuł tekstu: "Wstręt i pożądanie"

Czytaj także

Kraj

Osamotnienie – dżuma współczesności?

Mamy w Polsce 5 mln jednoosobowych gospodarstw domowych. Na razie co czwarte gospodarstwo. W 2035 r. – co trzecie.

Ewa Wilk
08.02.2019