Recenzja książki: Maciej Sieńczyk, „Wśród przyjaciół”

Wariactwa w detalach
Jeden z najwybitniejszych stylistów języka polskiego, a jego staroświeckie frazy okazują się niebywale świeże i trafne.
materiały prasowe

Książki Macieja Sieńczyka od początku przekraczały wyobrażenia o komiksie, a „Przygody na bezludnej wyspie” z 2012 r. nominowane były do Literackiej Nagrody Nike. Niebawem Sieńczyk został autorem felietonów w magazynie „Dwutygodnik”. Na jego łamach pisał ni to autobiograficzne, ni to surrealistyczne teksty, które stały się podstawą pierwszej powieści „Wśród przyjaciół”. Składa się ona z rozmaitych historyjek opowiadanych przez przyjaciół na urządzonym przez niejakiego Gospodarza przyjęciu. Jednakże ani to prawdziwi przyjaciele, ani klasyczne historyjki. Między Narratorem i Gospodarzem nawiązuje się nić sympatii, bo obaj mają słabość do kolekcjonowania przedmiotów porzuconych i zapominanych. Z niezwykłym zaangażowaniem poszukują starych plakatów medycznych czy pamiątek po zmarłych. Próbują zaimponować sobie ekscentrycznymi opowiastkami, odsłaniającymi myśli i pragnienia zbywane zwykle milczeniem – wariactwa kryjące się w detalach. Te historie wyprowadzają nas z codzienności po cichu, z niezwykłą przyjemnością czerpaną z możliwości przebywania w towarzystwie wyobraźni Sieńczyka. Należy on do najwybitniejszych stylistów języka polskiego, a jego staroświeckie frazy okazują się niebywale świeże i trafne.

Maciej Sieńczyk, Wśród przyjaciół, Wydawnictwo Czarne i Narodowy Instytut Audiowizualny, Wołowiec 2016, s. 189

Książka do kupienia w sklepie internetowym Polityki.

Czytaj także

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną