Recenzja książki: Jennifer Croft, „Wymieranie Ireny Rey”
Jennifer Croft, autorka angielskiego przekładu „Ksiąg Jakubowych” Olgi Tokarczuk, napisała zabawną powieść, w której zagadka kryminalna łączy się z satyrą i opowieścią o procesie przekładu.
Jennifer Croft, autorka angielskiego przekładu „Ksiąg Jakubowych” Olgi Tokarczuk, napisała zabawną powieść, w której zagadka kryminalna łączy się z satyrą i opowieścią o procesie przekładu.
Alan Hollinghurst jest mistrzem niuansu w relacjach między ludźmi, dlatego „Nasze wieczory” to nie jest tylko powieść gejowska czy powieść o zwieńczonej brexitem historii współczesnej Anglii, gdyby chcieć ją koniecznie szufladkować.
Spokojne zamożne osiedla to dla autorów kryminałów wymarzona scenografia, która często zakrywa paskudne historie i mroczne tajemnice.
Proste rzeczy proste nie są, ale Wicha przygląda im się z zaraźliwą ciekawością
To zbiór zwięzłych tekstów o miłości, upragnionej, często niemożliwej, o pożądaniu i seksie, ale też o wszelkich „hipotetycznych scenariuszach”, które z różnych przyczyn nie mogą się ziścić.
Nie sposób nazwać Wiśniewskiego-Snerga zapomnianym klasykiem polskiej fantastyki: obok Stanisława Lema i Janusza Zajdla był najważniejszym twórcą tego nurtu w minionej epoce.
Od debiutu w 2018 r. powieścią „Nobody is Ever Missing” Amerykanka Catherine Lacey opublikowała siedem książek. Łączy je śmiałość eksperymentowania z formą.
W niewielkim Money w stanie Missisipi dochodzi do serii makabrycznych morderstw.
„Monolok” ma w sobie lekkość i szwung żywej opowieści, która bierze w nawias śmierć. Więc chcemy, żeby trwała i trwała.
Biograficzne tony mieszają się z esejem filozoficznym, a wielka historia jest tylko jednym z instrumentów służących do zgłębiania „nieznośnej lekkości bytu”.
Nowa powieść Mieczysława Gorzki to thriller ciężkiego kalibru – niestety, raczej ze względu na objętość i kumulację turpizmu niż jakość.
Autorskie podsumowanie 2025 r. w polskiej literaturze.
Autorskie podsumowanie 2025 r.
Tytułowy Józef, reżyser, wpada w kołowrót dziwnych wypadków.
Cykl o Antonim Fischerze, poznańskim policjancie z czasów dwudziestolecia międzywojennego, już z poprzednią powieścią („Na trwogę bije dzwon”) wkroczył w nową fazę.
Pierwsza po Nagrodzie Nobla wydana po polsku książka László Krasznahorkaiego może nas upewnić, że jest to literatura radykalna.
W swojej powieści Paweł Kozioł, 46-letni autor znany wcześniej raczej jako poeta i krytyk, przypomina persony związane z (prawdziwymi czy domniemanymi) terrorystycznymi zamachami z pierwszej połowy lat 20. XX w.
Powieść, pozytywistyczna z ducha, jest i wciągająca, i – znów gorzka konstatacja – potrzebna.
Brytyjska pisarka nie stawia na fabularne zaskoczenia, za to nadaje swojej powieści kształt bardzo mrocznej, perwersyjnej i głęboko przejmującej baśni.