Prenumerata na trudne czasy.

6 miesięcy za 99 zł.

Subskrybuj
Muzyka

Młodsza zdolniejsza?

Recenzja płyty: Solange, „A Seat at the Table”

materiały prasowe
Nagrywa rzadziej i wydaje się bardziej wyrafinowana w ofercie muzycznej niż starsza siostra Beyoncé.

Na nowy album 30-letniej Solange Knowles musieliśmy czekać aż osiem lat i jest to dość delikatna, wysmakowana płyta soulowa, która w świecie krzykliwego przekazu wydaje się wprawdzie odpowiednio podbitym nowoczesną produkcją, ale jednak ledwie szeptem. Beyoncé, idąc ideowo w podobnym kierunku – ekspresji afroamerykańskiej dumy i walki o równouprawnienie – posługuje się mocnymi obrazami. Solange odwołuje się do poezji Langstona Hughesa, przywołuje już w tytule obraz z wiersza „Ja także śpiewam Amerykę”, w którym punktem odniesienia dla Afroamerykanina jest jedzenie przy wspólnym stole. Wokalistka tę przenośnię poszerza na różne pola równości obywatelskiej, a towarzyszy jej imponujący zestaw gości, wśród nich Lil Wayne czy Raphael Saadiq. Wyśpiewuje nie tyle bunt, co znużenie światem, który pomiędzy cyfrowym wydaniem (wrzesień) a premierą płyty na CD (listopad) zmieniły przecież dodatkowo wyniki amerykańskich wyborów.

Solange, A Seat at the Table, Saint

Polityka 47.2016 (3086) z dnia 15.11.2016; Afisz. Premiery; s. 79
Oryginalny tytuł tekstu: "Młodsza zdolniejsza?"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Kultura

Sto najodważniejszych polskich piosenek. Nie zawsze chodzi o tekst

Co się stało z odwagą twórców piosenek? I czy oznacza ona dziś to samo co przed laty? Zmianę pomaga prześledzić nowe wydawnictwo poświęcone polskiej muzyce ostatnich dekad.

Mirosław Pęczak
16.08.2022
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną