Muzyka

Młodsza zdolniejsza?

Recenzja płyty: Solange, „A Seat at the Table”

materiały prasowe
Nagrywa rzadziej i wydaje się bardziej wyrafinowana w ofercie muzycznej niż starsza siostra Beyoncé.

Na nowy album 30-letniej Solange Knowles musieliśmy czekać aż osiem lat i jest to dość delikatna, wysmakowana płyta soulowa, która w świecie krzykliwego przekazu wydaje się wprawdzie odpowiednio podbitym nowoczesną produkcją, ale jednak ledwie szeptem. Beyoncé, idąc ideowo w podobnym kierunku – ekspresji afroamerykańskiej dumy i walki o równouprawnienie – posługuje się mocnymi obrazami. Solange odwołuje się do poezji Langstona Hughesa, przywołuje już w tytule obraz z wiersza „Ja także śpiewam Amerykę”, w którym punktem odniesienia dla Afroamerykanina jest jedzenie przy wspólnym stole. Wokalistka tę przenośnię poszerza na różne pola równości obywatelskiej, a towarzyszy jej imponujący zestaw gości, wśród nich Lil Wayne czy Raphael Saadiq. Wyśpiewuje nie tyle bunt, co znużenie światem, który pomiędzy cyfrowym wydaniem (wrzesień) a premierą płyty na CD (listopad) zmieniły przecież dodatkowo wyniki amerykańskich wyborów.

Solange, A Seat at the Table, Saint

Polityka 47.2016 (3086) z dnia 15.11.2016; Afisz. Premiery; s. 79
Oryginalny tytuł tekstu: "Młodsza zdolniejsza?"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Rynek

Nie chcą naszego mięsa

Dla zdobycia głosów drobnych rolników rząd nie waha się ryzykować zdrowia polskich konsumentów, a także załamania eksportu polskiej żywności.

Joanna Solska
29.01.2020
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną