Muzyka

Sir Paul sam w domu

Recenzja płyty: Paul McCartney, „McCartney III”

materiały prasowe
Płyta oferuje nam 11 tytułów, w tym 10 dość niestety błahych.

Dawno już minęły czasy, kiedy na nową płytę zespołu Wings czy Paula McCartneya solo czekało się z drżeniem, zastanawiając się, co też ten ostatni wspaniałego nam przedstawi. Niemniej zapowiedź nowego albumu 78-letniego mistrza zatytułowanego „McCartney III” budziła oczekiwania. Tytuł wskazywał na to, że mamy do czynienia z powrotem do metody, którą wykorzystał sir Paul w 1970 r. (przy płycie „McCartney I”), a powtórzonej 10 lat później („McCartney II”), mianowicie nagrywania nie tylko wokalu, ale i wszystkich instrumentów we własnym zakresie.

Paul McCartney, McCartney III, Capitol

Ocena 3,5/6

Polityka 3.2021 (3295) z dnia 12.01.2021; Afisz. Premiery; s. 67
Oryginalny tytuł tekstu: "Sir Paul sam w domu"

Czytaj także

Historia

Ostatni niemiecki jeniec

W czasie drugiej wojny w obozach jenieckich w USA znalazły się setki tysięcy niemieckich żołnierzy. Wielu z nich podjęło próby ucieczki. Ostatni ze zbiegów, urodzony w Świdnicy Georg Gaertner, ujawnił się po 40 latach.

Andrzej Fedorowicz
12.01.2021