Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 24,99 zł!

Subskrybuj
Muzyka

Zagubione w czasie

Recenzja płyty: Voivod, „Forgotten In Space”

materiały prasowe
W muzyce Kanadyjczyków słychać dzikość metalu, ale zarazem elementy punka i przerażenia nie tyle piekłem i demonami, co otaczającym nas światem maszyn, z katastrofą w Czarnobylu i tragicznie zakończoną misją promu Challenger w tle.

Istniejący do dziś kanadyjski Voivod w latach 80. nie był gwiazdą tej miary co Metallica czy Slayer, ale na pewno wyróżniał się na tle całego nurtu thrash metalu. Po pierwsze, koncepcją wizualną nawiązującą do francuskiej sztuki komiksowej i przywiązaniem do tematów związanych z science fiction i technologią. Po drugie, obranym w pewnym momencie wyraźnym kursem w stronę rocka progresywnego. Zbiór „Forgotten In Space”, wydany w 40-lecie założenia formacji, obejmuje (dostępne w dwóch formatach: CD lub winylowym) wczesne albumy, które dopiero ten wizerunek formowały: „Rrröööaaarrr”, „Killing Technology” i „Dimension Hatröss”.

Voivod, Forgotten In Space, Noise/BMG

Polityka 31.2022 (3374) z dnia 26.07.2022; Afisz. Premiery; s. 73
Oryginalny tytuł tekstu: "Zagubione w czasie"
Reklama