Muzyka

Cygański punk rock z Nowego Jorku

Gienio i ruskie chłopaki dają czadu.

To mogło wydarzyć się tylko w Nowym Jorku! Pochodzący z Ukrainy emigrant, który w drodze do Stanów zaliczył Polskę, Węgry, Austrię i Włochy, zakłada w Ameryce zespół punkowo-cygańsko-słowiański i osiąga sukces.

Grupa nazywa się Gogol Bordello, a rzeczony emigrant-leader to Eugene Hütz, poprzednio znany jako Eugeniusz Aleksandrowicz Nikołajew, a także Євген Гудзь. Gra na gitarze, śpiewa, pisze zakręcone piosenki, a twórczość swej grupy nazywa „Transglobal Gypsy Punk Rock”. Trzecia już płyta Gogol Bordello, zatytułowana „Super Taranta!”, proponuje zdumionemu słuchaczowi 14 dynamicznych i pełnych zabawowego animuszu pieśni, przy których trudno spokojnie usiedzieć. Wykonywane są niby po angielsku, ale z takim akcentem i zaśpiewem, że trudno ten angielski wygrzebać spod rosyjskości Gienia i jego kolegów (w zespole co prawda zaplątał się niejaki Eliot Ferguson grający na bębnach, ale jest w zdecydowanej mniejszości niesłowiańskiej).

Gogol Bordello proponuje zabawę nadzwyczajną, na karnawał wymarzoną, a do tego pozwala bez wstydu szaleć na salonach miłośnikom disco polo i podobnych kazaczoków, bo to przecież grupa „prosto z Nowego Jorku”.
 

Gogol Bordello, Super Taranta!, Side One Dummy 2007 

  
 

Reklama

Czytaj także

Ludzie i style

Polityka przy stole. Symulator kampanii wyborczej i inne planszówki

Kogo znane na co dzień z ekranów i gazet polityczne spory nadal bardziej ekscytują, niż męczą, może sprawdzić swoich sił w ich wersji pudełkowej. Uwaga – wciągają jak prawdziwe.

Michał Klimko
25.11.2021
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną