Ludzie i style

Karpiem w stół

Wegetarianie i mięsożercy przy wigilijnym stole

Brooke Lark / Unsplash
W święta przy jednym stole spotkają się tradycjonaliści i weganie, bezglutenowcy i uczuleni na laktozę, zrzucający wagę, osoby na przeróżnych dietach i o przeróżnych preferencjach. Jeśli są powody, żeby się pokłócić, łatwo zacząć od jedzenia.
Można zaryzykować tezę, że niektóre rodzaje diet i towarzyszące im światopoglądy weszły dziś w miejsce zajmowane przez religię.Piotr Chatkowski/Polityka Można zaryzykować tezę, że niektóre rodzaje diet i towarzyszące im światopoglądy weszły dziś w miejsce zajmowane przez religię.

Jak co roku T. z przerażeniem myśli o Wigilii. Teściowa wywalczyła sobie lata temu, że święta odbywają się u niej. To rytuał: mama, umordowana gotowaniem jedzenia, które i tak nie zmieści się na stole, w ramach wzajemności wymaga, żeby próbować, doceniać i chwalić. Nastoletnia córka T. jest weganką, która rodzinne obiady rozpoczyna od zdania, czy innym nie przeszkadzają zwłoki na stole. Ona sama jest bezglutenowa. Ale będzie jeść te pierogi, te biszkopty, makowce, nawet gdyby przez tydzień potem miała chodzić chora.

Polityka 50.2018 (3190) z dnia 11.12.2018; Temat na Święta; s. 14
Oryginalny tytuł tekstu: "Karpiem w stół"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >