Sen o hibernacji
W naszym DNA najprawdopodobniej śpią geny, które pozwalają na hibernację wzorem susłów czy niedźwiedzi.
Orzesznice wybudzają się z hibernacji co dwa tygodnie
Corbis

Orzesznice wybudzają się z hibernacji co dwa tygodnie

Ich wybudzenie może przynieść rozwiązanie wielu problemów zdrowotnych. Ale hibernacja ma również ciemne strony.

Zazdrość. Właśnie to uczucie najczęściej przebija z naukowych opracowań o hibernacji ssaków, zwanej do niedawna snem zimowym. Zoolodzy obecnie starają się jednak unikać tego terminu, gdyż według najnowszych badań słowo „sen” niezbyt pasuje do opisu jednego z najbardziej osobliwych stanów fizjologicznych w świecie zwierząt. Normalny śpiący mózg przechodzi bowiem naprzemiennie dwie fazy: wolnofalową i paradoksalną. Podczas pierwszej nasz organ naczelny głęboko wypoczywa, w drugiej – aktywuje się i tworzy marzenia senne. Żadnego z tych stanów nie ma w mózgu hibernującym. Jego fale układają się wówczas w zupełnie inny wzór – powolny, spokojny, ograniczony.

Czy żaba zamarza?

Również metabolizm zwierzęcia śpiącego i hibernującego dzieli przepaść. Podczas snu temperatura ciała spada najwyżej o pół stopnia. Tymczasem w trakcie hibernacji nawet największe zwierzęta, jak niedźwiedź, obniżają ciepłotę organizmu przynajmniej o kilka stopni. Mniejsze zaś prześcigają wszelkie rekordy. – Temperatura ich ciała ściśle zależy od otoczenia i zwykle jest nieznacznie wyższa niż w zimowej kryjówce – mówi prof. Jan Taylor z Uniwersytetu w Białymstoku, który prowadzi badania nad hibernacją orzesznic.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną