Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Nauka

Nowe dziury w kosmosie

Są mniejsze od tych w centrach galaktyk, ale większe od zwykłych czyli gwiazdowych.

 

Heidi Sagerund/materiały prasoweHLX -1

Badacze nieba od lat ich poszukiwali i nawet wiedzieli, gdzie szukać. Podejrzewano, że obiekty zwane ULX, czyli ultraintensywne źródła rentgenowskie – które charakteryzują się znacznie większą emisją promieniowania X aniżeli zwykłe czarne dziury powstające po wybuchach gwiazd supernowych, ale mniejszą niż w przypadku supermasywnych czarnuch dziur w centrach galaktyk – to właśnie nowa, pośrednia klasa tych obiektów. Pośrednie czarne dziury miały by mieć masy rzędu od 1000 do 10 tys. mas naszego Słońca, gdy tymczasem czarne dziury pochodzące z wybuchu supernowych mają wielkość od 3 do 20 tych mas. Z kolei tak zwane supermasywne czarne dziury, leżące w centrach właściwie wszystkich galaktyk, mają wielkości rzędu milionów lub nawet miliardów mas Słońca. Obecnie astronomowie z Uniwersytetu Leicester odkryli w galaktyce ESO 3243-49, leżącej w odległości około 300 milionów lat świetlnych, najpotężniejszy jak dotąd obiekt ULX oznaczony symbolem HLX-1. Emituje on promieniowanie rentgenowskie z siłą około 100 razy większą aniżeli inne ultra intensywne źródła rentgenowskie i prawie na pewno jest potężną czarną dziurą. Korzystając z teleskopu VLT,  zbadano dokładny dystans, który dzieli nas od HLX-1 oraz charakterystykę widmową zawartego w nim wodoru. To coś zachowuje się bardzo podobnie jak zwykłe, gwiazdowe czarne dziury w naszej Galaktyce, tyle że jest jaśniejsze od nich  od 100 do 1000 razy. Gdyby te dane zostały potwierdzone, mielibyśmy nową, poszukiwaną od dawna klasę obiektów kosmicznych, a więc pośrednich czarnych dziur, chociaż wciąż otwarte pozostawałyby odpowiedzi na pytania: w jaki sposób te pośrednie czarne dziury powstają i skąd czerpią materię. O odkryciu donosi  ostatnie (08.09.2010) wydanie czasopisma Astrophysical Jaornal. Na wizualizacji spiralna galaktyka ESO 243-49 i  tajemniczy obiekt HLX-1 (w niebieskim kolorze).

Reklama

Czytaj także

null
Kraj

Nawrocka i Brzezińska-Hołownia, mundurowe emerytki przed 40. Jak to możliwe? Ten system to tabu

Pierwsza dama Marta Nawrocka i niedoszła pierwsza dama Urszula Brzezińska-Hołownia, obie przed czterdziestką, zostały mundurowymi emerytkami. Armia młodych pobierających do końca życia emerytury mundurowe rośnie szybciej niż tych, którzy mają nas bronić. Każdego roku państwo wydaje na nie ponad 30 mld zł. Ten system to tabu.

Joanna Solska
24.02.2026
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną