Walki z Narodowym Funduszem Zdrowia - ciąg dalszy

Urzędnicy widzą potrójnie
Biurokraci z Narodowego Funduszu Zdrowia tworzą absurdalne reguły, które wpędzają szpitale w zadłużenie. Cierpią na tym specjalistyczne ośrodki, które dla wielu pacjentów są jedyną nadzieją na ratowanie zdrowia.
Piotr Socha/Polityka

15-letnia dziewczynka trafiła do Centrum Zdrowia Dziecka wprost z oddziału pediatrii w Giżycku. Była przytomna, lecz miała mnóstwo objawów wskazujących na podrażnienie opon mózgowo-rdzeniowych. Lekarze ocenili jej stan na „ogólnie średni”, tomografia potwierdziła krwotok do mózgu. Neurochirurdzy przystąpili do operacji – usunęli naczyniak z czaszki i patologiczne naczynia, które prawdopodobnie były przyczyną wylewu.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną