Ratowanie morza za 10 mld dolarów

Ożywić Martwe
Bank Światowy zaleca ratowanie wysychającego Morza Martwego przez połączenie go z Morzem Czerwonym. Bardziej niż 10 mld dol. na sfinansowanie budowy potrzebna jest jednak dobra wola sąsiadów z regionu.
Morze Martwe wciaż sie kurczy. W ciągu 20 lat tafla wody opadła o 20 m.
Ester Inbar/Wikipedia

Morze Martwe wciaż sie kurczy. W ciągu 20 lat tafla wody opadła o 20 m.

Jeśli wierzyć biblijnej Księdze Rodzaju, gdzieś głęboko pod dnem Morza Martwego powinny znajdować się ruiny Sodomy i Gomory, dwóch grzesznych miast, w których Wszechmogący nie znalazł dziesięciu sprawiedliwych i dlatego skazał je na zagładę. Jeśli opublikowany w tym roku przez Bank Światowy projekt rewitalizacji morza nie zmobilizuje 10 mld dol. z dotacji państwowych oraz pożyczek bankowych, i jeśli nadbrzeżne państwa – Jordania, Autonomia Palestyńska i Izrael – nie osiągną porozumienia w sprawie budowy kanału, który umożliwi roczny dopływ 2 mld m sześc. wody z Morza Czerwonego, to w ciągu 50 lat najbardziej zasolone i najniżej położone morze świata czeka ostateczna agonia. Pociągnie za sobą ekologiczną i gospodarczą katastrofę regionu. Ucieszą się z tego prawdopodobnie tylko archeolodzy, którzy będą mogli zacząć grzebać w błotnistym, pełnym smoły dnie, aby przekonać się, czy Stary Testament akurat w kwestii tego miejsca jest wiarygodnym dokumentem.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną