Nauka

Humanista na łódce

Nauki humanistyczne w kryzysie?

Mirosław Gryń / Polityka
Humaniści w Polsce narzekają, że mają „pod górkę”: później niż w innych dziedzinach zdobywają stopnie naukowe, są słabiej cytowani, trudniej przebić się im do światowej nauki i do pieniędzy. Ile w tym winy systemu, a ile ich samych?
Poważna humanistyka jest dzisiaj niemodna, a jej przedstawicielom doskwiera brak uznania.Andres Rodrigues/PantherMedia Poważna humanistyka jest dzisiaj niemodna, a jej przedstawicielom doskwiera brak uznania.

Reforma szkolnictwa wyższego z 2011 r. miała uzdrowić polską naukę poprzez jej umiędzynarodowienie i promocję najlepszych. Kierunek słuszny, ale część humanistów ma pretensje, że najnowszy system oceniania naukowców, preferujący publikacje w czasopismach z tzw. listy filadelfijskiej (patrz art. „Segregacja prasowa”, POLITYKA 23), nie uwzględnia specyficznych cech uprawianych przez nich dziedzin, przez co dyskredytuje ich profesję. Ile w tym prawdy, a ile lamentu rozleniwionej braci uniwersyteckiej?

Polityka 25.2013 (2912) z dnia 18.06.2013; Nauka ; s. 72
Oryginalny tytuł tekstu: "Humanista na łódce"
Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Społeczeństwo

Koniec miłości?

Świat, jaki znaliśmy, dobiega końca. Coraz mniej potrzebna staje się choćby miłość. Uległa współczesnemu kapitalizmowi, który postawił na wolność obyczajową, a z seksualności uczynił siłę napędową gospodarki.

Edwin Bendyk
14.02.2020