Jak maszyny uczą się nami sterować?

Uwięzieni w Maszynie
W specjalnym wydaniu POLITYKI na Zaduszki prof. Eben Moglen, prawnik i specjalista od oprogramowania, opowiada Jackowi Żakowskiemu o tym, do czego może doprowadzić coraz większe uzależnienie ludzi od wirtualnego świata.
Dmitriy Shironosov/PantherMedia

Jacek Żakowski: – Czy widmo wciąż krąży po świecie?

Prof. Eben Moglen: – Coraz bardziej.

Jak wygląda?

Jak wielka sieć na ryby. Ale zamiast ryb łapią się w nią ludzie. Jesteśmy w pół drogi prowadzącej do połączenia wszystkich ludzi na świecie jednym systemem nerwowym. Za naszego życia każdy mózg będzie formowany w tej sieci.

Mój mózg?

Bez wątpienia mózgi naszych wnuków, które już są na świecie. Spotkałem w Kalifornii uroczego trzyletniego chłopca, który zaczął mówić, mając osiem miesięcy. Jego pierwszym artykułowanym dźwiękiem było słowo: iPad.

A drugim: iPhone?

Chyba tata. Bo pewnie to on podawał iPada.

Co z tego wynika?

To jest objaw procesu, w którym maszyny stają się najważniejszymi nauczycielami człowieka. Nie tylko w sensie uczenia nas konkretnych rzeczy. Także w sensie, jaki roli nauczyciela nadał Max Weber – w przekazywaniu nam wiedzy o tym, jak być człowiekiem.

Boi się pan, że maszyny po swojemu nauczą nas ­człowieczeństwa?

Już uczą. Jest pytanie…

 

Cała rozmowa Jacka Żakowskiego z prof. Ebenem Moglenem w najnowszym numerze POLITYKI – dostępnym w kioskach, w wydaniach na iPadzie, Kindle i w Polityce Cyfrowej!

Aktualności, komentarze

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj