Piękny umysł – John Nash, matematyk i laureat Nagrody Nobla, zginął w wypadku
John Forbes Nash Jr wraz z żoną jechał taksówką w stanie New Jersey. Z nieustalonych powodów kierowca taksówki stracił panowanie nad kierownicą i uderzył w barierę ochronną. Pasażerowie zginęli na miejscu.
Peter Badge / Typos1/OTRS submission by way of Jimmy Wales/Wikipedia

Chodzi oczywiście o tego Johna Nasha, o którym ekonomistka i dziennikarka Sylvia Nasar w 1998 r. napisała książkę biograficzną pod tytułem „Piękny umysł”, sfilmowaną potem w 2001 r. Film pod tym samym tytułem zdobył aż cztery Oscary i rozsławił Nasha, który i tak był już dość sławny i uznany, ale głównie w środowisku naukowym.

Za swoje odkrycia w matematycznej teorii gier otrzymał w 1994 r. Nagrodę Nobla w dziedzinie ekonomii wraz z matematykami Reinhardem Seltenem i Johnem Harsanyi. Ale dopiero po filmie dowiedział się o nim cały świat.

Czy pamiętacie państwo tę wspaniałą – wartą Oskara i Nobla – scenę z filmu, w której młody student Nash, grany przez Russela Crowe’a, spędza wieczór w uniwersyteckim pubie? Ludzi jest wielu, a wśród nich przepiękna studentka, na którą wszyscy zwracają uwagę. Olśniewająca dziewczyna. Oczywiście każdy chłopak chciałby ją zdobyć, a Nash zastanawia się, jak ją podejść i czy ma jakąś szansę.

I wtedy wpada na swoje wielkie odkrycie, nazwane potem w teorii gier tzw. równowagą Nasha. Jeśli wielu mężczyzn z pubu – rozumował Nash – zacznie się do atrakcyjnej dziewczyny zalecać, to żaden z nich nie ma większych szans na powodzenie. Ta sytuacja może doprowadzić tylko do konfliktów między rywalami.

Jest jednak inne wyjście, dość niezwykłe, a mianowicie – możemy sobie po prostu darować zaloty. Wprawdzie ani ja, ani nikt inny jej nie poderwie, ale unikniemy konfliktu. Tylko na tym zyskamy. Genialne. Oto też piekło pięknych kobiet: wydawałoby się, że mogą przyciągnąć każdego i że każdy stara się do nich zbliżyć, ale to wcale nie musi być prawda. Są często za piękne, by ktokolwiek się odważył.

Nash pracował w Princeton University, gdzie rozwijał swoją teorię gier, a więc strategii pozwalającej podejmować słuszne decyzje w sytuacjach konfliktowych. Wkrótce okazało się, że jego odkrycia – stricte matematyczne zresztą – mogą przynieść przełom w wielu naukach, zwłaszcza ekonomii, biologii, zwłaszcza w socjobiologii. Doceniono go i wykorzystywano jego odkrycia.

Pracował na najsłynniejszej politechnice świata, czyli Massachusetts Institute of Technology, niestety w kontynuowaniu kariery przeszkodziła mu choroba psychiczna. Cierpiał na schizofrenię, miał manie prześladowcze – nota bene przebieg tej choroby był inny niż ukazano w filmie – ale co pewien czas powracał do świata zdrowych i pracował.

Dzisiaj teoria gier jest jedną z najczęściej nagradzanych najwyższym naukowym laurem. Poza Nashem i dwoma wspomnianymi wcześniej uczonymi Nagrodę Nobla otrzymało za nią wielu matematyków z ekonomii właśnie.

Teoria ta pomaga rozwiązywać konflikty, negocjować, dochodzić do trudnych kompromisów czy np. prowadzić przetargi wewnątrz organizacji gospodarczych i to zarówno w skali makro, jak i mikro. Nash znał się na tym i to w sposób ścisły, a więc uczynił świat nieco lepszym, mniej konfliktowym.

W chwili śmierci miał 86 lat.

Czytaj także

Co nowego w nauce?

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną