Czy wirus MERS nam zagraża? Nie panikujmy

Z przytupem
Z medialnych nagłówków w Europie zniknęły doniesienia o eboli, ale zastąpił je MERS. Zarazek z Bliskiego Wschodu jest teraz w Korei Południowej. A gdzie może być wkrótce?
Twitter

Objawy MERS przypominają grypę: wysoka gorączka, dreszcze, katar, duszność, nierzadko kończąca się groźnym zapaleniem płuc. Cóż to za wirus?

Skrót MERS sporo wyjaśnia: Middle East Respiratory Syndrom, czyli bliskowschodni zespół oddechowy. Zarazek należy do koronawirusów. Zidentyfikowano go dwa lata temu, choć najprawdopodobniej zakażał ludzi w Arabii Saudyjskiej już w 2012 r. To właśnie ten kraj uważa się za jego matecznik, gdyż w jego rozprzestrzenianiu ważną rolę odegrały wielbłądy – ludzie mogli się nim zakażać, mając styczność z wydzieliną tych zwierząt z nosa lub pijąc ich mleko (co w obu wypadkach nie jest niczym niezwykłym w tym regionie świata).

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną