Dlaczego studenci protestują

Z UW na UZ
Żadna reforma nie zadziała, jeśli najpierw nie powiemy sobie wprost, z czym trzeba się zmierzyć i czego właściwie oczekujemy od uczelni wyższych. Właśnie to zadanie wzięli na siebie protestujący od maja studenci.
Czy współczesny uniwersytet wciąż może być kuźnią niezwykłych idei?
Tadeusz Późniak/Polityka

Czy współczesny uniwersytet wciąż może być kuźnią niezwykłych idei?

Gdy w połowie kwietnia ruszyła oddolna studencka akcja informacyjna o zmianach w Regulaminie Studiów na Uniwersytecie Warszawskim, wyglądało to wszystko bardzo niewinnie. Chyba nikt nie spodziewał się, że miesiąc później, pomimo przegranego głosowania w Parlamencie Studentów oraz nadspodziewanie czynnego oporu rektoratu, będziemy działać dalej. I to z poparciem ponad trzech tysięcy studentów, ponad stu pracowników naukowych, kilkudziesięciu działaczy społecznych, dziennikarzy i publicystów, organizacji pozarządowych i związków zawodowych.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną