Antropocen, czyli jak zepsuliśmy Ziemię

My, samobójcy
Na szczycie klimatycznym w Paryżu osiągnięto porozumienie w sprawie ochrony klimatu. Nie wiadomo, czy dokument ochroni ludzkość przed skutkami globalnego ocieplenia. Na pewno nasili dyskusję wokół głośnego ostatnio terminu antropocen. Czyli mówiąc nieco kolokwialnie: co człowiek napsuł na swojej planecie.
Do światowej dekarbonizacji musi dojść, czy nam się to podoba czy nie.
Getty Images

Do światowej dekarbonizacji musi dojść, czy nam się to podoba czy nie.

Politycy zgodnie przyjmujący 12 grudnia 2015 r. porozumienie w sprawie ochrony klimatu uznali to, co od lat mówią naukowcy. I stwierdzili, za ich radą, że najwyższy czas rozpocząć proces rozstawania się z głównym źródłem problemu: paliwami kopalnymi. Ich spalanie jest źródłem dwutlenku węgla. Ten ma szczególne właściwości: gromadzi się w atmosferze, a jego cząsteczki pochłaniają promieniowanie podczerwone. W efekcie zatrzymują ciepło, jakim Słońce obdarza Ziemię, co jest przyczyną tzw.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj